Dziś o „świeżynce” – wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 13 stycznia 2026 r., sygn. akt KIO 5162/25. W wyroku tym Izba uznała za prawidłowe odrzucenie oferty, który wskazał w formularzu oferty, że zamierza zlecić części zamówienia podwykonawcom, jednak nie wskazał zakresu tego podwykonawstwa oraz wartości brutto tego zakresu, czego domagał się zamawiający. Nie podał też nazw wykonawców, wskazując, że nie są oni jeszcze znani – ale tego ani zamawiający, ani KIO się nie przyczepiło.
Intrygujące było tłumaczenie zamawiającego przy odrzuceniu oferty – zawierające obszerny akapit w gruncie rzeczy niemający wielkiego sensu ani związku z podstawą odrzucenia. Że „analiza potencjału wykonawcy w kontekście złożenia oferty w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego jest kluczowym etapem decyzyjnym, poprzedzającym złożenie oferty”. I że „w trakcie tego procesu konieczne staje się dokładne zbadanie zdolności wykonawcy do należytej realizacji zamówienia, uwzględniając jego potencjał organizacyjny oraz techniczny”. W konsekwencji, „świadome i uzasadnione podejście do wyboru podwykonawców staje się istotnym elementem strategii wykonawcy, gwarantując kompleksowe i zgodne z oczekiwaniami zamawiającego, wykonanie zamówienia.” Piękne, tylko co z tego?
Czytaj dalej