Mamy początek roku, a to idealny czas do tekstu o planowaniu. Tak się bowiem składa, że w naszych realiach plany finansowe niemal wszędzie obejmują okresy roku kalendarzowego (nawet w podmiotach, które nie są jednostkami sektora finansów publicznych). I właśnie gdzieś na przełomie lat, gdy określone zostaną potrzeby na kolejny rok i przypisane do nich konkretne środki finansowe, można zabrać się za planowanie zamówień.
Jak to zrobić? Cóż, wypada plan finansowy rozbić na drobne pozycje (schodząc w analityce tak głęboko jak się da/jak jest potrzeba, często sięgając do źródeł, a nie tylko do wynikowych, oficjalnych dokumentów), a potem przypisać do każdej takiej pozycji kategorie zakupowe. Co jest kategorią zakupową? To, co jest zapewniane na tym samym rynków, przez tych samych wykonawców. Gdy takie rozbicie na kategorie zakupowe jest gotowe, trzeba zastanowić się, co i kiedy kupujemy (w tym – na co już mamy podpisane umowy i możemy wyłączyć to z planu zamówień, skoro zamówienie w danym okresie nie będzie udzielane), i – co najważniejsze – co stanowi jedno zamówienie w ramach takiej kategorii, a co można bezkarnie od siebie oddzielić.
Czytaj dalej