O niekaralności komplementariusza

Przydaje się czasami przemyślenie czegoś, co człowiek poukładał sobie w głowie tak dawno, że już nie pamięta kiedy to było. Zdarza się, że dostrzega wtedy coś, co mu umknęło, choćby jakąś zmianę przepisów. Tak było i ze mną – wydawało się człowiekowi, że dobrowolna wizja lokalna nie oznacza żadnych dodatkowych utrudnień, tymczasem impuls z zewnątrz zmusił do spojrzenia w przepisy jeszcze raz i okazało się, że tak nie jest. Bo z art. 131 ust. 1 Pzp wynika, że nawet jeśli wizja lokalna nie jest obowiązkowa, to przewidzenie takiej możliwości oznacza, że trzeba wyznaczyć termin składania ofert dłuższy niż minimalny.

Innym impulsem do przemyślenia była sugestia co do stanowiska w zakresie żądania dokumentów dotyczących niekaralności od wykonawców będących spółkami komandytowymi, których komplementariuszami są osoby prawne (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością). Wydawało mi się, że sprawa jest dość jasna i choć rozwiązanie może wydawać się w jakimś stopniu niesprawiedliwe, to dla innego trudno znaleźć uzasadnienie w przepisach. Pisałem o tym w „szponach” przed kilkunastu laty i od tego czasu zmieniły się w zasadzie drobiazgi (pojawił się obowiązek żądania zaświadczeń o niekaralności od prokurentów czy członków rad nadzorczych, a tymi są u nas osoby fizyczne).

Skoro impuls przyszedł, to człowiek siadł do internetów, aby się upewnić, że przez te lata nikt nie wymyślił niczego nowego. I internety nieco mnie zaskoczyły, bo w zasobach jednego z wiodących dostawców systemów informacji prawnej znalazłem dwie odpowiedzi na pytania dotyczące tego tematu – niestety sprzeczne. Autorka jednej z nich wskazała, że w zakresie komplementariusza będącego osobą prawną należy oczekiwać zaświadczenia o niekaralności podmiotu zbiorowego, natomiast autorka drugiej z nich wskazała, że nie można wymagać niczego.

Cóż, po przyjrzeniu się tym odpowiedziom stanowiska nie zmieniłem. Żądanie zaświadczenia o niekaralności podmiotu zbiorowego jakim jest komplementariusz spółki komandytowej nie ma żadnej podstawy w przepisach – o komplementariuszach ustawa Pzp wspomina w art. 108 ust. 1 pkt 2 i art. 109 ust. 1 pkt 3, ale w obu przypadkach w odniesieniu do przestępstw, za które można ukarać tylko osobę fizyczną, a zatem żądanie zaświadczenia dla podmiotu zbiorowego nie ma najmniejszego sensu. Z kolei tam, gdzie mowa w ustawie o podmiotach zbiorowych, normy odnoszą się do wykonawcy, a nie do członków jego organów.

Czemu to trochę niesprawiedliwe? Ano dlatego, że jak człowiek ma za uszami, to może w ten sposób swoje brudy ukryć przed zamawiającym i uniknąć sankcji. Ale ponieważ to niejedyny sposób na ich uniknięcie (są takie, które wydają się łatwiejsze), trudno rozdzierać nad tym szaty. Gdyby chcieć te „obejścia” ograniczyć, należałoby odnieść przepisy o niekaralności do beneficjentów rzeczywistych. W sumie, czemu nie?

PS. Smutne też jest to, że oferowany przez wspomniany system informacji prawnej agent AI, którego mam okazję testować (a jakoś w ostatnim czasie praktyka nie podsuwa mi problemów wymagających takiej pomocy), poproszony o porównanie tych dwóch stanowisk, żadnej różnicy między nimi nie dostrzegł. I wygląda na to, że póki co nie jest wolny od słabości publicznie dostępnych rozwiązań – a szkoda, bo człowiek liczyłby, że będzie miał on wbudowanego systemowego prompta, który przynajmniej uwolni go od podstawowych grzechów (i – jak w przypadku innego testu – nie będzie wymyślał nieistniejących cytatów z orzeczeń na zupełnie inny temat).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *