Jednym z obowiązków odwołującego jest przekazanie kopii odwołania zamawiającemu. Jeśli odwołujący tego nie uczyni, odwołanie przepada – stanowi o tym art. 189 ust. 2 pkt 7 Pzp. W szczegółach jednak, jak zwykle, siedzą małe diabełki. Mianowicie odwołanie to nie tylko kilka stron papieru z opisem zarzutów i żądań, ale także załączniki. A te bywają rozmaite. I w kwestii tych załączników interpretacja przepisów o przekazywaniu kopii odwołania może być różna.
Przykładem może być wyrok KIO z 9 kwietnia 2014 r. (sygn. akt KIO 597/14). Zamawiający chciał odrzucenia odwołania właśnie na omawianej podstawie, ponieważ otrzymał niekompletną kopię odwołania – brakowało wymienionych w jego treści załączników: odpisów z KRS odwołujących oraz dowodu przekazania kopii odwołania zamawiającemu. Problem jednak w tym, że odpisy z KRS zamawiający posiadał – zostały złożone wraz z ofertą (a nawet gdyby ich nie posiadał – można wskazać, że miał do nich swobodny dostęp). Zaś wymaganie, aby kopia odwołania obejmowała także dowód jej przekazania jest czystej wody absurdem i wymaganiem od wykonawcy, aby miał dostęp do wehikułu czasu. Nie dziwota zatem, że KIO takie argumenty bez wielkich dyskusji odrzuciła, a odwołanie rozpatrzyła merytorycznie*.
Czytaj dalej