O problemach i „problemach” z zabezpieczeniem

Inspiracją do dzisiejszego tekstu jest jeden z ubiegłotygodniowych dodatków od „Dziennika Gazety Prawnej” – środowy materiał „Zabezpieczenie należytego wykonania umowy: jakie błędy popełniają samorządy”. A ponieważ tekst stanowi tak naprawdę zestawienie nieprawidłowości dotyczących zabezpieczenia pojawiających się w wystąpieniach regionalnych izb obrachunkowych, bez jakiegoś podsumowania, miejsce na refleksję znalazło się w „szponach”. Przy czym nie będzie o wszystkich nieprawidłowościach – sporą część z nich stanowią naruszenia, które dla osób zajmujących się zamówieniami mają mniejsze znaczenie. Pomijam także te, które są poniekąd oczywiste. Zatrzymam się tylko na kilku ważnych i tych nieważnych.

Zacznijmy od ważnych i stanowiących problem poniekąd systemowy – to nie błędy rachunkowe czy jakieś drobiazgi, ale częste problemy zamawiających, którzy albo nie weryfikują treści przedkładanych im gwarancji, albo zapominają o tych gwarancjach. W pierwszym przypadku chodzi o gwarancje, które nie powinny być przez zamawiającego zaakceptowane – bo albo zawierają warunki (przy czym zamawiający powinien jednak wprost pisać w SWZ, że będzie wymagał bezwarunkowych), albo ograniczają zakres roszczeń zamawiającego (a art. 449 ust. 2 stanowi o tym, że tym zakresem są roszczenia z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy – wszelkie, choć siłą rzeczy tylko te pieniężne, taka jest bowiem natura gwarancji). Więcej o tym ostatnim problemie pisałem w „szponach” przed dwoma laty.

Czytaj dalej

O gwarancjach i poręczeniach na zabezpieczenie należytego wykonania umowy

Z gwarancjami i poręczeniami wnoszonymi przez wykonawców z tytułu wadium wielkich problemów w zamówieniowej praktyce nie ma. Owszem, zdarzają się w tych gwarancjach błędy, ale stosunkowo rzadko. Ostatnie poważniejsze, z jakimi miałem do czynienia, pojawiły się na „przełomie ustaw”, gdy zdarzyły się w gwarancjach przesłanki wypłaty sumy gwarancyjnej odnoszące się do przepisów ustawy, która w danym postępowaniu nie miała zastosowania. Mamy też wciąż nie sporny problem gwarancji wystawianych na jednego tylko członka konsorcjum (wciąż pojawiające się, nie do końca zrozumiałe stanowisko, o tym, że gwarancja na jednego członka wystarczy, nawet jeśli o konsorcjum w ogóle nie wspomina). Ale mimo wszystko, wystawcy tych gwarancji zwykle robią to w taki sposób, że ofert odrzucać nie trzeba.

To zapewne efekt bolesnych konsekwencji każdego błędu – jeśli gwarancja lub poręczenie wadialne jest wystawione w sposób nieprawidłowy, niezgodny z ustawą, to skutkiem tego jest odrzucenie oferty. Nie ma tu możliwości uzupełnień, nie ma tu żadnej szansy ratunku dla wykonawcy – wniesienie wadium to jedna z niewielu pozostałych w postępowaniu czynności jednej szansy, której powtórzyć ani poprawić się nie da (mam wrażenie, że takie czynności mamy w tym momencie w zasadzie dwie – wniesienie wadium oraz podpisanie i wniesienie samego formularza oferty).
Czytaj dalej