Pewnemu zamawiającemu trafiła się ostatnio niemiła niespodzianka. Mianowicie po opublikowaniu ogłoszenia o udzieleniu zamówienia w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej okazało się, że wkradł się do niego błąd. Błąd polegający na błędnym wskazaniu wykonawcy (cóż, błędy są rzeczą ludzką, a nie zdziwię się, jeśli nie będą się zdarzały w sytuacjach, gdy mamy do czynienia na przykład ze spółkami komandytowymi). Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego niż wyeliminowanie błędu poprzez opublikowanie ogłoszenia o zmianie ogłoszenia o udzieleniu zamówienia. Tymczasem nic z tego.
Redakcja TED odmówiła publikacji takiego ogłoszenia powołując się na dokument pod tytułem „Instrukcje dotyczące korzystania ze standardowego formularza 14 „Sprostowanie” (F14)”, w którym stwierdzono, że formularz sprostowania może być używany tylko do procedur będących w toku. Jak można się domyślić, postępowanie, w którym opublikowano już ogłoszenie o udzieleniu zamówienia, zostaje uznane za procedurę zakończoną i formularza „sprostowania” użyć nie można. Jedyne, co można zrobić, to opublikować jeszcze raz prawidłowe ogłoszenie o udzieleniu zamówienia.
Tylko co jest efektem tego działania? Efektem jest to, że w obrocie pojawiają się dwa ogłoszenia o udzieleniu zamówienia, błędne i prawidłowe. Oba być może da się podpiąć do jednego ogłoszenia o zamówieniu (ale i tu nie mam pewności, bo przypadek, z którym miałem do czynienia dotyczył zamówienia z wolnej ręki – kto wie, może się nie dać go podpiać). Niemniej, nawet gdyby się dało je podpiąć, to użytkownik systemu będzie wprowadzony z dużym prawdopodobieństwem w błąd. Jasne, w nowym ogłoszeniu o udzieleniu zamówienia mogę zawrzeć informację, że zastępuję nim ogłoszenie o numerze takim a takim. Ale to będzie widoczne tylko w nowym ogłoszeniu i na dodatek bardzo słabo widoczne.
A wyobraźmy sobie sytuację, w której ktoś zbyt pochopnie opublikuje ogłoszenie o udzieleniu zamówienia. Będzie opublikowane, a tymczasem umowa nie będzie zawarta. Ba, być może w ogóle nie zostanie zawarta, albo z kim innym i na inną cenę. Sytuację taką jestem w stanie sobie wyobrazić i niewiele zmienia tu fakt, że jeśli się pojawia, to niesłychanie rzadko. I nawet w niesłychanie rzadkiej sytuacji system powinien pozwolić na poprawę informacji.
Nie mam zielonego pojęcia, czym kieruje się redakcja Dziennika Urzędowego Unii Europejskiej wprowadzając takie ograniczenia. Być może tym, aby zapobiec błędnemu zmienianiu ogłoszeń już opublikowanych. Ale zakazywanie zmian nie jest dobrą drogą do tego. To jak wylewanie dziecka z kąpielą. A przecież, jeśli ktoś błędnie zmieni ogłoszenie, kolejną zmianą swój błąd może naprawić. Drugi powód, jaki potrafię sobie wyobrazić, to brak wyobraźni… Ale wówczas taki przypadek jak wyżej opisany, powinien dać do myślenia.
Mam wrażenie, że mamy do czynienia z samowolką redakcji DUUE, niezgodną z obowiązującym prawem. Bo jak spojrzymy do art. 51 ust. 1 dyrektywy 2014/24/UE, to znajdziemy tam: „Ogłoszenia, o których mowa w art. 48, 49 i 50, zawierają informacje określone w załączniku V według formatu standardowych formularzy, w tym standardowych formularzy sprostowań.” Ogłoszenia o udzieleniu zamówienia to ogłoszenia z art. 50, a więc i do nich sprostowania powinny się stosować.
Ps. Wszystko powyższe opisane na gruncie eNotices. Takie historie w eNotices2 jeszcze przed nami ;)