Niedawno napisałem artykuł na temat spełniania przez konsorcjum warunków udziału w postępowaniu do pierwszego numeru mającego wkrótce się ukazać zamówieniowego dwumiesięcznika „Zamawiający”. Jedynie na marginesie poruszyłem tam wątek papierowego konsorcjum – problem nienależący do błahych. Chodzi bowiem o faktyczne wykorzystanie w trakcie realizacji zamówienia potencjału deklarowanego przez wykonawcę w czasie postępowania w celu wykazania spełnienia warunków udziału w postępowaniu (szczególnie doświadczenia, którego przenoszenie z podmiotu na podmiot jest w praktyce niemożliwe).
Sztandarowym problemem z tej sfery jest wykazywanie się przez wykonawców potencjałem podmiotów trzecich na podstawie art. 26 ust. 2b ustawy. Różni autorzy (w tym niżej podpisany) pisząc na ten temat zużyli już sporo klawiatur. W orzecznictwie KIO coraz częściej widać nacisk kładziony na konieczność udowodnienia rzeczywistego dysponowania potencjałem. Oczywiście, do ideału wciąż daleko, zresztą nie wiem nawet czy jest on w praktyce osiągalny. Jednak problem przynajmniej został zauważony.
Czytaj dalej