O odrzucaniu ofert i zabieraniu wadium

Niedawna dyskusja na forum actuariusowym przypomniała mi kilka przypadków z praktyki stosowania art. 46 ust. 4a ustawy Pzp – czyli niezbyt szczęśliwego przepisu, który pozwala zabrać wadium wykonawcom, którzy mieliby szansę na wygranie przetargu, ale postanowili od tego wygrania się uchylić. Oczywiście, o tym, że przepis jest niedoskonały, wiadomo nie od dziś. U zarania „szponów” nawoływałem do jego uchylenia – zamiast tego przepis był w międzyczasie parę razy poprawiany. Owszem, poprawki zmniejszyły pole jego rażenia i wyeliminowały sporą część jego niewinnych ofiar, ale nadal jest to narzędzie niedoskonałe, dalej ma niewinne ofiary i dalej da się ominąć w przypadku zmowy przetargowej.

Nic to, dziś nie o tym, jak przepis zmieniać, ale o tym jak stosować. W jednym, aspekcie, którym może jest drobny, ale warto o nim pamiętać. Mianowicie chodzi o sytuację, w której następuje zbieg okoliczności w nim opisanych z innymi powodami odrzucenia oferty. Na przykład (jak we wspomnianej dyskusji na forum) zamawiający wysyła wezwanie do uzupełnienia brakującego w ofercie pełnomocnictwa i jednocześnie wzywa do wyjaśnienia rażąco niskiej ceny. Wykonawca nie robi ani jednego, ani drugiego. Nieuzupełnienie pełnomocnictwa w odpowiedzi na wezwanie zamawiającego stanowi przesłankę do zatrzymania wadium (oczywiście, tylko wtedy, jeśli dotyczy oferty potencjalnie najkorzystniejszej i wykonawca nie potrafi tego racjonalnie wytłumaczyć). Brak wyjaśnienia rażąco niskiej ceny – nie.

W takiej sytuacji oczywiście zamawiający zatrzymać wadium nie może (nawet jeśli wykonawca byłby najkorzystniejszy, nie miał dobrego wyjaśnienia, a nawet wszystko wskazywałoby na przetargową zmowę). Z bardzo prostego powodu – mianowicie nawet gdyby wykonawca złożył to brakujące pełnomocnictwo, to i tak jego oferta nie byłaby najkorzystniejsza. Podlegałaby przecież odrzuceniu z powodu niewyjaśnienia rażąco niskiej ceny. Nie zostałaby spełniona przesłanka, zgodnie z którą nieuzupełnienie dokumentu ma powodować brak możliwości wybrania oferty delikwenta. A zatem zawsze, gdy zachodzi okoliczność opisana w tym przepisie, ale jednocześnie oferta zostaje wyeliminowana z postępowania z jakiegoś innego powodu – art. 46 ust. 4a Pzp nie znajdzie zastosowania.

Tak samo zresztą powinno być w przypadku, gdy nieuzupełnienie dokumentów, o których tam mowa, nastąpi po terminie związania ofertą. Wszak termin związania ofertą wyznacza horyzont czasowy, w którym wykonawca zobowiązał się do podpisania umowy. Skoro ten horyzont upłynął, to i trudno wyciągać konsekwencje z tytułu braku działań zmierzających w celu podpisania umowy. Bo skoro wykonawca podpisywać umowy nie musi, to i nie musi też niczego innego…

Swoją drogą, pamiętam dawne dyskusje na temat tego, co zamawiający powinien zrobić najpierw: oceniać wykonawcę czy ofertę? Sprawdzić najpierw, czy zachodzą przesłanki wykluczenia czy odrzucenia? Zawsze uważałem je za nieco bezsensowne, a dynamika postępowania nakazywała mi robić te rzeczy jednocześnie. A gdy słyszałem o tym, że ktoś najpierw bada przesłanki wykluczenia, a dopiero potem sprawdza ofertę, to jednym ze światełek ostrzegawczych w mojej głowie była właśnie kwestia art. 46 ust. 4a Pzp – tak postępując łatwo mogłoby się okazać, że stwierdzamy, że wykonawca nie uzupełnił albo źle uzupełnił dokumenty i zabieramy mu wadium, nie sprawdzając tak naprawdę, czy w ogóle miał szansę wygrać przetarg (bo przecież w treści oferty też mógł czaić się jakiś błąd).

Dziś na szczęście ustawodawca poniekąd postanowił za nas. Najpierw sprawdzamy kto wygrywa, a zatem sprawdzamy oferty, a tylko od najlepszego szczęśliwca żądamy kwitów z art. 25 ust. 1. Może się jednak zdarzyć sytuacja odwrotna – np. brak zgody na poprawienie omyłki „wrocławskiej”, podczas gdy nie zbadaliśmy jeszcze, czy np. wykonawca osiągnął wymagane w warunku przychody. Dlatego zatrzymując wadium warto działać z rozwagą i czasami sprawdzić kilka dodatkowych papierków, które dla wyboru oferty najkorzystniejszej nie są już potrzebne…

2 komentarze do: “O odrzucaniu ofert i zabieraniu wadium

  1. A co Zamawiający ma zrobić z zatrzymanym wadium? Wykonawca uchylił się od podpisania umowy (szkoda rozpisywać się dlaczego, ech). Oddać do Skarbu Państwa? Pozdrawiam Gosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *