O problemach na własne życzenie

Jako że czas nieco wakacyjny i rozleniwiający wciąż, a z drugiej strony kupa roboty i czasu brak nawet na rozleniwianie, temat też lekki i niekontrowersyjny. Aczkolwiek nieustająco powracający, bo chyba nigdy nie skończą się pytania typu: „co mam zrobić, jak wykonawca nie wpisał mi w ofercie jaki jest termin płatności?”; „co mam zrobić, jak wykonawca nie wpisał mi w ofercie, ile zabezpieczenia należytego wykonania umowy wniesie?” Jednym słowem, będzie o problemach, które zamawiający stwarzają sobie na swoje własne życzenie – o formularzach oferty i „zaparafowanych wzorach umowy”.

Nie rozumiem tej manii wśród wielu zamawiających, którzy każą wykonawcom wpisywać w ofercie samodzielnie kupę różnych rzeczy, które z góry jasno i klarownie są ustalone w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Jeśli zamawiający ustala, że na przedmiot zamówienia będzie wymagać 12 miesięcy gwarancji, po co zostawiać jakiekolwiek pole w tym zakresie do wypełnienia wykonawcy? Wszak wystarczy, jak już koniecznie zamawiający chce mieć wyraźne oświadczenie w tej mierze, wpisać z góry do formularza te 12 miesięcy. Po cóż kazać wykonawcy wyliczać i wpisywać do oferty wysokość zabezpieczenia należytego wykonania umowy? Taż zamawiający ustalił, jaki to będzie procent wynagrodzenia, w ofercie ma cenę, wyliczenie jednego z drugiego to nie jest chyba filozofia, z którą sobie sam nie poradzi po wyborze najkorzystniejszej oferty?
Czytaj dalej →

O bezpośrednim dysponowaniu i innych rodzajach niewolnictwa

Art. 26 ust. 2b Pzp to zdaje się temat bez dna. Zapewne spory o to, co należy rozumieć pod tym czy tamtym sformułowaniem nie doczekają się sensownej konkluzji dopóki ktoś się nie zmiłuje i przepisu nie naprawi (pewnie trudno go zmienić tak, by zepsuć jeszcze bardziej). Jednym z tych elementów, który budzi największe kontrowersje jest to, jak potraktować osoby, które będą brać udział w realizacji zamówienia, nie są pracownikami zamawiającego, a trzeba je zamawiającemu pokazać, aby udowodnić spełnianie warunków udziału w postępowaniu (dowodem kontrowersyjności szereg dyskusji na Janosikowym forum, w tym ostatnia, w której akurat nie biorę większego udziału; chyba tylko dlatego, że zbyt wielka ilość postów jest nie ogarnięcia dla człowieka, który wciąż jest w stanie pourlopowego zwolnienia trybików).

W podanej wyżej dyskusji Piotrek zwany Piotreksem spróbował z niezłym skutkiem podsumować sytuację porządkując możliwości jakie wynikają z niejednoznaczności przepisu. W gruncie rzeczy można w dość prosty sposób zawęzić pole sporu. Mamy bowiem postępowanie o zamówienie, w którym zamawiający stawia warunek dotyczący osób, które będą brać udział w realizacji zamówienia (jakikolwiek warunek, doświadczenia, uprawnień albo czegokolwiek innego, na co tylko przepisy pozwalają i co ma sens).
Czytaj dalej →

O demonizowaniu omyłek oczywistych

Jedną z rewolucji w naszym systemie zamówień publicznych w październiku 2008 r. było wprowadzenie możliwości poprawienia w ofertach omyłek, które nie były oczywiste (zwanych w branży niekiedy „wrocławskimi” z uwagi na wydarzenia, które dały bezpośredni impuls do wprowadzenia tej zmiany do ustawy). Przepis ten, choć został ograniczony wyłącznie do takiego poprawiania omyłek, które „nie powoduje istotnych zmian w treści oferty”, budził od samego początku (i budzi wciąż, choć zamieszanie nieco ucichło) spore kontrowersje, nie można jednak odmówić jego twórcom – patrząc na to już z perspektywy prawie dwóch lat – osiągnięcia zamierzonego celu, czyli racjonalizacji działań zamawiających. Sam pamiętam ze swojej praktyki przykład, gdy doszło do odrzucenia oferty, w której nie wyceniono ułożenia czterech metrów kwadratowych płyt chodnikowych w przetargu na budowę jakichś długaśnych rur, przez co wybrano ofertę o jakieś 100 tys. zł droższą. Bolało, naprawdę bolało. Dziś nie byłoby to konieczne.

Wraz z wprowadzeniem instytucji takiej omyłki do Pzp ustawodawca unormował kwestię omyłek oczywistych (pisarskich i rachunkowych). W przypadku tych ostatnich – wystarczające było poinformowanie wykonawcy o ich poprawieniu. W przypadku omyłki „wrocławskiej” – jako nieoczywistej – konieczne było nie tylko poinformowanie wykonawcy, ale także uzyskanie jego zgody (na boku pozostawiam toczącą się dyskusję na temat tego, czy zgoda może być milcząca, czy musi być wyrażona wprost – zapis ustawy w tym zakresie jest tak sformułowany, że można go odczytywać na oba te sposoby, co powoduje, że wskazane jest, aby sam zamawiający ustalił tutaj odpowiednią regułę i opisał ją w informacji o poprawieniu omyłki). Brak konieczności wyrażania zgody na poprawę oczywistych omyłek (w gruncie rzeczy taka sytuacja istniała w ustawie od dawna, w odniesieniu do omyłek pisarskich) wynika z samej ich natury związanej z przepisem art. 84 § 2 kc.: „Można powoływać się [w celu uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli – przyp. aut.] tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny)”.
Czytaj dalej →

Postscriptum do: „Kto określa warunki udziału w postępowaniu? Nikt”

Jak można się było spodziewać pourlopowa, niezmiernie bolesna rzeczywistość nie pozwoliła na stworzenie przyzwoitej poniedziałkowej notki. Powrotu do regularności można zatem się spodziewać dopiero od kolejnego poniedziałku – jednak dla uspokojenia niewielka wzmianka o pourlopowej niespodziance w postaci zawartości siódmego numeru „Informatora UZP”.

Jakiś czas temu wyżywałem się na ponowelizacyjnej wersji art. 22 Pzp, m.in. w kwietniowej notce Kto określa warunki udziału w postępowaniu? Nikt. Głos w tej samej sprawie zabrał Jerzy Pieróg (z którego znanym komentarzem można się w niektórych miejscach zupełnie nie zgadzać, ale przeczytać na pewno warto) i o dziwo, miłościwie nam panujący Prezes UZP zgodził się głos ten w swoim periodyku opublikować. O dziwo, bo mec. Pieróg jasno wskazał, że choć zdaniem Urzędu art. 22 obecnie nadal określa warunki udziału, to faktycznie „określa tylko zakres merytoryczny, w jakim warunki podmiotowe mogą być ustanawiane”. Miło on podsumował wysiłki Prezesa w celu „udoskonalenia” artykułu 22 i okolicznych w „jedynie słuszny” sposób:
Czytaj dalej →

Jeszcze jedna refleksja na temat osobnych kryteriów cenowych

Pisząc niedawno notkę dotyczącą kryteriów oceny ofert w przetargach na usługi telefonii komórkowej szperałem co nieco po ogłoszeniach o zamówieniu rozmaitych zamawiaczy i pośród tego szperania natknąłem się na ciekawy przypadek (choć nie związany li i jedynie z telefonami komórkowymi, spotkałem się już wcześniej z takimi przypadkami przy innych różnego rodzaju zamówieniach), który natchnął mnie do kolejnej refleksji dotyczącej więcej niż jednego kryterium cenowego.

W napotkanym przypadku zamawiający postawił kilka kryteriów cenowych, korzystając przy tym ze standardowego wzoru na przyznawanie punktów w kryterium ceny – (najniższa cena spośród ocenianych ofert / cena ocenianej oferty) x waga kryterium – oraz zaznaczając, że w przypadku złożenia oferty z ceną 0 zł, do oceny zostanie przyjęta stawka 0,01 zł. Sytuacja taka zdarza się w zamówieniach, zwykle w takich, w których jest kilka osobnych kryteriów cenowych, trudno bowiem oczekiwać od wykonawcy aby wykonali jakiekolwiek zamówienie za absolutne i autentyczne 0 zł. Oczywiście, z jednej strony godna pochwały jest zapobiegliwość zamawiającego. Wszak jeśli zastosujemy ten wzór (bez żadnych dodatkowych zastrzeżeń), a pojawi się oferta z ceną 0, ocena ofert w zapowiedziany sposób nie będzie możliwa. Z drugiej strony… na wiecznie używanym standardowym wzorze świat i matematyka się nie kończą.
Czytaj dalej →

Kanikuła

Kolejny poniedziałek, 5 lipca, zastanie mnie już na urlopie. Moczącego pięty w morzu, oglądającego gotyckie kościółki i absolutnie nie zajmującego się zamówieniami publicznymi (i na dodatek bez żadnego kabelka do Internetu pod ręką). Zatem zapowiadam dwa tygodnie (a może i trzy, pierwszych parę dni po dłuższym urlopie to zwykle sądne dni) zasłużonej przerwy :)

Jedna oferta czy dwie oferty?

Był sobie raz wykonawca, który postanowił zrobić zamawiającemu „dobrze”. Przeczytał specyfikację istotnych warunków zamówienia, obejrzał dokładnie projekt i stwierdził, że – jego zdaniem – dało się to zrobić lepiej i taniej, niż wymagał tego zamawiający. Być może miał nawet rację, ale tej kwestii osobiście rozstrzygnąć nie potrafię, a będziemy tu mówić wyłącznie o kwestiach związanych ze stosowaniem Pzp.

Tak więc wykonawca chciał zaproponować zrobienie czegoś lepiej. Nie wiedzieć czemu, nie zwrócił się do zamawiającego przed otwarciem ofert z wnioskiem o zmianę specyfikacji. Zamiast tego złożył po prostu ofertę, sporządzoną zgodnie z wymaganiami zamawiającego, ale dorzucił do tego dokument, który zatytułował „oferta – wersja alternatywna” (w którym podał inną cenę i do którego dodał alternatywną wersję kosztorysu ofertowego). Na pierwszy rzut oka sprawa wydawała się jasna: odrzucenie oferty na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 82 ust. 1 Pzp – oferta niezgodna z ustawą, gdyż wykonawca ma prawo do złożenia tylko jednej oferty, podczas gdy ten złożył dwie. Gdyby jednak tak było faktycznie, szkoda byłoby mi czasu na pisanie tej notki :) Pozory czasami mylą, o czym warto pamiętać także w zamówieniach publicznych.
Czytaj dalej →

Wadium w postępowaniu o zawarcie umowy ramowej

Umowa ramowa jest jednym z tych instrumentów ustawy Pzp, który podoba mi się szczególnie i czasem nie mogę nadziwić się ludziom, którzy nie chcą ich stosować w sytuacjach, które o to same się proszą (jak pewien zamawiający organizujący co roku kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt postępowań na operaty szacunkowe, każdy w procedurach powyżej progów unijnych, podczas gdy każdej części do tych progów daleko). Oczywiście, umowa ramowa nie pasuje zawsze, może też skutkować ograniczeniem konkurencji, ale jeśli zamawiający ma odrobinę rozumu w głowie, może to stosować z korzyścią i dla siebie, i dla wykonawców (najlepiej się sprawdza chyba przy świadczeniach okresowych, których wielkości i szczegółów nie jesteśmy w stanie z odpowiednim wyprzedzeniem przewidzieć).

Oczywiście, przepisy o umowie ramowej w Pzp pozostawiają odrobinę do życzenia, jednak związane z tym problemy nie są specjalne wielkie i da się je rozwiązywać nie naruszając zasad postępowania. Ba, można powiedzieć, że lakoniczność ustawodawcy sprawdza się tu całkiem nieźle, i gdyby poprawienie niedoróbek miałoby skutkować rozbuchaniem tych przepisów ponad miarę, to ja – nauczony doświadczeniem – za takie poprawianie podziękuję. Jest jednak jedna niedoróbka, którą można poprawić dopisując do ustawy zaledwie parę słów. Chodzi mianowicie o przepis art. 99 Pzp, zgodnie z którym w postępowania o zawarcie umowy ramowej stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące przetargu nieograniczonego, przetargu ograniczonego lub negocjacji z ogłoszeniem. W odwołaniu tym, co do zasady istotnym i zrozumiałym ustawodawca zapędził się o tyle za daleko, że nakazał w ten sposób także stosowanie przepisów o wadium (art. 45 i 46 Pzp).
Czytaj dalej →

Kryteria oceny ofert: cena za minutę połączenia do sieci wykonawcy i cena za minutę połączenia do innych sieci

Przypadkiem angażując się w temat dotyczący nabywania usług telefonii komórkowej zauważyłem ciekawą praktykę niektórych (na szczęście, oceniając „na oko”, mniejszość) zamawiających w zakresie stawiania kryteriów oceny ofert. Nie będę przy tym pisał tutaj o dość często spotykanym zwyczaju traktowania poszczególnych elementów cenotwórczych jako zupełnie odrębnych kryteriów (skrytykowałem to w tekście „Kryteria oceny ofert: cena i cena” w Doradcy 9/2009) – skupię się tutaj na pewnym drobnym elemencie, który może wywołać pewną konfuzję niezależnie od tego, czy będziemy stosować kryteria osobne, czy też nie.

Chodzi mi mianowicie o odrębne traktowanie w kryteriach oceny ofert stawek za minutę połączenia do sieci operatora oraz poza sieć operatora (przy wyłączeniu z tematu połączeń w ramach sieci firmowej, bądź to ocenianym w osobnym kryterium, bądź rozliczanych na odrębnych zasadach – w ramach ryczałtu albo abonamentu). Napotkane przypadki, które skłoniły mnie do tej refleksji, sprowadzić można do potraktowania sprawy w następujący sposób:
* kryterium 1 – cena za minutę połączenia do sieci operatora – 10%
* kryterium 2 – cena za minutę połączenia do innych sieci komórkowych – 10%
(niekiedy praktykowany jest inny sposób osobnego traktowania tych cen, np. poprzez ich proste zsumowanie, czasem połączenia do innych sieci komórkowych są połączone z połączeniami do sieci stacjonarnych… – dla uproszczenia będę bazował dalej na powyższym przykładzie, ale moje rozważania będą dotyczyć każdej takiej sytuacji).
Czytaj dalej →

Wykonawca spełnia warunki dla jednej części, a składa ofertę na dwie

Wyszukując w piątkowe popołudnie starych forumowych dyskusji na temat barteru, sięgnąłem w bardzo zamierzchłe czasy, gdy uczęszczane przeze mnie forum zamówieniowe działało jeszcze pod marką OWG. Nastroiło to mnie do tego stopnia sentymentalnie, że parę dyskusji z tamtych czasów sobie odświeżyłem i trafiłem przypadkiem na wątek, który – choć minęło niemal pięć lat – pozostaje nieustająco aktualny (a przynajmniej pojawił się ostatnio w okolicach mojej praktyki). Chodzi o spełnianie przez wykonawcę warunków udziału w postępowaniu, w którym dopuszczono składanie ofert częściowych.

Oczywiście, sam fakt, że dopuszczono oferty częściowe nie oznacza jeszcze automatycznie kłopotów. Jednak gdy zamówienie dzieli się na części często sensownym będzie także „podzielenie” warunków, tak, aby odpowiadały swoim zakresem poszczególnym częściom. Oczywiście, sytuacje mogą być różne – jeśli części różnią się przedmiotem, to i warunki mogą odnosić się do innego potencjału (inne osoby, inny sprzęt itd.) i doświadczenia zdobytego na nieco innym polu. Jeśli przedmiot poszczególnych części jest jednorodny, także może być uzasadnione wymaganie – w przypadku złożenia oferty na większą ilość części – dysponowania większym potencjałem (bo jedna osoba poradzi sobie z jedną częścią, gdy ktoś złoży ofertę na 10 części jedna osoba już może nie starczyć) czy niekiedy też większym doświadczeniem (jeśli ktoś złoży ofertę na dziesięć części powinien mieć doświadczenie w mierzeniu się z tego typu problemami o takiej właśnie skali, dużo większej niż w przypadku jednej części). W przypadku powszechnie spotykanych warunków finansowych zależność wymogów od ilości części, na które składa się ofertę jest jeszcze bardziej oczywista.
Czytaj dalej →