Corocznym zwyczajem szpony na kilka tygodni zamrą. W najbliższy weekend porzucam świat zamówieniowy w takim stopniu, w jakim tylko będzie to ode mnie zależało, i zaszywam się w beskidzkiej głuszy. Aby zbierać siły na realizację spisanych pomysłów :) Kolejnego tekstu należy oczekiwać o poranku 3 sierpnia.
Grzegorz, to odpoczywaj od przetargów i khk sa, zaszyj sie w beskidach – dobrej pogody, Zbyszek