O niedoli MŚP

Dużo miejsca w „Koncepcji nowego Prawa Zamówień Publicznych” poświęca się poprawie doli wykonawców z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Wiele pomysłów tam zawartych odnosi się się właśnie do tego tematu i są to pomysły, których wprowadzenie w życie faktycznie może pomóc (choć do tej kategorii nie należy kuriozalna idea nakazania każdemu zamawiającemu wyodrębnienia określonego procenta zamówień dla tej grupy przedsiębiorców). Mam jednak wrażenie, że nie zwrócono uwagi na jeden element, który stanowi niewątpliwą barierę w udziale takich przedsiębiorców w rynku zamówień publicznych – a barierą są same przepisy, sposób ich sformułowania i ich ilość.

Wykonawcy „duzi” mają zwykle wyspecjalizowane służby albo wynajmują kancelarie, które w przepisach orientują się nie gorzej (a czasami lepiej) od zamawiających. Słowem, bariera dla nich nie istnieje, mają kompetencje i fachowych ludzi. Zbieranie koniecznych papierów jest dla nich powtarzalną, rutynową czynnością. Wypełnianie JEDZa, po pierwszych być może potknięciach, także jest standardem. Ale ktoś, kto chce wkroczyć do zamówień po raz pierwszy – nic z tego wszystkiego nie rozumie. A jeśli jest niewielkim podmiotem, zwykle także nie może sobie pozwolić na pomoc wysoko wykwalifikowanych fachowców (zwłaszcza, że szansa na uzyskanie zamówienia nie jest stuprocentowa).
Czytaj dalej

O koncepcji nowego Prawa zamówień publicznych

W tym tygodniu będzie nietypowo. Co prawda temat opublikowanej niedawno koncepcji nowych przepisów o zamówieniach publicznych ostatnio już się tu dwukrotnie pojawiał, było to jednak raczej uwagi na marginesie tego dokumentu. Ponieważ autorzy koncepcji liczyli na konkretny odzew, wypełniłem ankietę przygotowaną przez UZP, poczułem jednak, że to nie wystarczy – miejsca na konkretne uwagi było tam niezbyt wiele.

Co prawda większość rozwiązań zawartych w koncepcji podoba mi się (niektóre wręcz bardzo), jednak jest też mniejszość, z którą się nie zgadzam. Z tego powodu w ostatnim tygodniu poświęciłem pewną ilość czasu na przygotowanie uwag do koncepcji, zawierających wskazanie, co i dlaczego powinno być moim zdaniem w tych pomysłach zmienione lub uzupełnione. Uwagi te przesłałem do autorów koncepcji, jednak ich tworzenie nieco nadszarpnęło moją zamówieniową wenę :) Dlatego dziś tylko (albo „aż” – wszak tego jest kilkanaście stron) te uwagi :)

Dokument jest dostępny pod tym linkiem: https://drive.google.com/open?id=13WPbPry1wy2ZsI7QmVmxSsM0R69Mjcpv

O czekaniu na nową ustawę

Dziś, podobnie jak i tydzień temu, refleksja inspirowana koncepcją nowej ustawy Pzp. Z nieoficjalnych informacji wynika, że droga od koncepcji do gotowych przepisów w planie ma zabrać jakieś kilkanaście miesięcy. Trudno oczekiwać nowej ustawy przed końcem przyszłego roku. Zwłaszcza, że warto poczekać na nowe przepisy i wcześniej ocenić, jak będą funkcjonować przepisy o elektronizacji. Tak aby w nowej ustawie uwzględnić konieczne poprawki na tym polu, bo na pewno wyskoczą jakieś nieoczekiwane problemy (albo okaże się, że kwalifikowany podpis elektroniczny stanowi na tyle dużą barierę dla MŚP – bo sporo się mówi o MŚP w koncepcji – że cały ten rynek się sypie).

Sama koncepcja zawiera całkiem sporo fajnych pomysłów (niektórych postulowanych już wcześniej na tych łamach). Można dyskutować, czy zakres zmian przepisów, który z niej wynika, wymagałby pisania nowej ustawy, ale to jest temat bardziej złożony – na pewno nowa ustawa daje szansę na pewien porządek, który w inny sposób trudno byłoby zaprowadzić w tak zabałaganionym akcie prawnym, jaki mamy w tym momencie po tak wielu nowelizacjach. Być może zatem jest to rozwiązanie, które ma rację bytu. Jednak niektóre z tych fajnych pomysłów to poniekąd drobiazgi, które nie powinny budzić specjalnych kontrowersji, a znacznie ułatwiłyby życie zamawiającym i wykonawcom tu i teraz.
Czytaj dalej