O orientacyjnej wartości zamówienia

Od tego roku spora grupa zamawiających jest zobowiązana do publikowania na swoich stronach internetowych planów postępowań o udzielenie zamówień, jakie mają zamiar przeprowadzić w kolejnym roku. Plan taki ma zawierać informacje o planowanych postępowań w dość podstawowym zakresie: temat, rodzaj zamówienia, planowany tryb, orientacyjną wartość i przewidywany termin wszczęcia. Na dodatek w zasadzie nie wiąże zamawiającego – co o tyle istotne, że rzadko się zdarza, by tego typu plany były w pełni dotrzymywane. Pojawiają się nowe zamówienia, z innych się rezygnuje, a wartości czy terminy wszczęcia są dość płynne. Niemniej takie informacje mogą być cenne dla wykonawców – zwłaszcza w przypadku instytucji, które organizują więcej zamówień publicznych i oferty składa się tam częściej.

Jednak przeglądając plany publikowane przez zamawiających można spotkać się z różnymi „szkołami” ich wypełniania – przynajmniej w zakresie jednej z wymaganych informacji: orientacyjnej wartości zamówienia. Są zamawiający, którzy podają konkretne kwoty (rzecz jasna – w dużej mierze szacunkowe, ale przecież zwykle te plany opracowuje się na podstawie planów finansowych, a do tych konkretne kwoty są przyjmowane na podstawie jakichś sprawdzonych założeń), ale są także i tacy, którzy podają informacje znacznie bardziej ogólne: czy wartość przekracza czy nie przekracza progi unijne. Którzy mają rację?
Czytaj dalej