O odpowiadaniu na pytania i zmienianiu SWZ

Trzy małpy - rys. Wanda Bednarczyk

Rys. Wanda Bednarczyk

W czwartkowym „Dzienniku Gazecie Prawnej” Sławomir Wikariak w tekście Firma ma prawo nie zgadzać się ze zmianami w umowie opisał ciekawy wyrok KIO (KIO 626/22). W dużym skrócie: firma wygrała przetarg, zamawiający wezwał ją do podpisania umowy, na dzień przed terminem wysłał treść umowy różniącą się od treści stanowiącej załącznik SWZ, firma powiedziała „halo, chwileczkę, ale o co chodzi”, a zamawiający poczekał dwa dni i unieważnił postępowanie, uznając, że firma uchyliła się od podpisania umowy. Uroczo, prawda?

Postanowiłem przypadek nieco zgłębić, bo zmienianie umowy po wyborze oferty to dość niecodzienne zachowanie. Niestety, wyrok KIO nie dał żadnej wskazówki, jakie to zmiany były, bo odwołanie w tym zakresie zostało przez KIO odrzucone jako wniesione po terminie*. Jedynie w podsumowaniu stanowiska zamawiającego wyrażonego w toku postępowania odwoławczego znajdziemy stwierdzenie, że „wprowadzone zmiany wynikały z wcześniejszego uwzględnienia wniesionych w sprawie odwołań, z odpowiedzi na pytania do s.w.z. bądź też były nieistotne.” Zajrzałem więc na stronę postępowania stronę postępowania, aby zobaczyć, jak wyglądały owe odpowiedzi na pytania.
Czytaj dalej

O dwóch wpadkach przy implementacji dyrektywy sektorowej

Art. 8 ust. 2, art. 9 ust. 2 oraz art. 10 ust. 3 dyrektywy 2014/25/UE zawierają opis sytuacji, w których prowadzenie działalności w zakresie wchodzącym w zakres opisany jako działalność sektorowa nie jest uznawane za działalność sektorową. Czyli na przykład, zamówieniami sektorowymi jest objęta działalność polegająca na dostawie ciepła do sieci, ale nie wtedy, gdy produkcja tego ciepła stanowi ekonomiczną eksploatację działalności niesektorowej, a wartość tych dostaw stanowi nie więcej niż 20% wielkości obrotów danego podmiotu. Albo na przykład, zamówieniami sektorowymi jest objęta działalność polegająca na dostawie energii elektrycznej do sieci, ale nie wtedy, gdy produkcja energii następuje w celu zużycia jej na własne potrzeby niesektorowe, a do sieci trafia nie więcej niż 30% wyprodukowanej energii.

Przepis jest jasny i klarowny. Ponieważ dyrektywa 2014/25/UE dotyczy tylko zamówień sektorowych, jasne i klarowne jest też coś innego: jeśli mamy do czynienia z podmiotem, który jest zobowiązany do stosowania zamówień klasycznych (a więc obowiązuje go dyrektywa 2014/24/UE), to jeśli produkuje energię, ciepło, gaz czy dostarcza wodę w granicach określonych w tym wyjątku – zamówień udziela normalnie, zgodnie z regułami klasycznymi. Jeśli jednak produkuje energię, ciepło, gaz lub wodę na większą skalę – wówczas w tym zakresie stosuje dyrektywę sektorową. Z kolei jeśli mamy do czynienia z podmiotem, którego dyrektywa 2014/24/UE w ogóle nie obchodzi, ale w określonych sytuacjach może objąć go dyrektywa sektorowa – ten również sprawdza: jeśli mieści się w opisanych tam wyjątkach, nie obowiązują go żadne reguły z dyrektyw, jeśli je przekracza, stosuje dyrektywę sektorową.
Czytaj dalej