O wyjaśnieniu treści pracy konkursowej

W kwietniowym numerze „Przetargów Publicznych” napotkałem ciekawy tekst Edyty Snakowskiej-Estorninho pt. „Procedura konkursowa”. To, co szczególnie ujęło mnie za serce, to jego bardzo praktyczny charakter. Często w zamówieniowych periodykach spotykam „przepisywanie przepisów”, a tu autorka odważnie sięgała po rozmaite realne problemy, na które nie ma prostych odpowiedzi, i analizowała ich rozwiązania możliwe do zastosowania w praktyce. To jest wszak to, czego zwykły użytkownik ustawy najbardziej potrzebuje. Oczywiście, idąc taką kolczastą ścieżką, łatwo się pokaleczyć, stąd być może autorzy czasami takich problemów unikają ;)

Pośród zagadnień poruszonych we wspomnianym artykule znalazła się analiza problemu, jak pogodzić możliwość wyjaśnienia prac konkursowych (art. 122 ust. 1 w związku z art. 87 ust. 1 Pzp) z zasadą anonimowości tych prac do momentu rozstrzygnięcia konkursu (art. 121 ust. 4 Pzp). Faktycznie, tu jest pewien praktyczny kłopot – wszak stosując art. 87 ust. 1 w typowym przetargu, zamawiający zadaje pytanie konkretnemu wykonawcy. Z ustaleniem adresata nie ma żadnych wątpliwości. Gdy sąd ocenia pracę konkursową i zalęga się w jego zbiorowej świadomości jakaś wątpliwość – komu ma zadać pytanie? Czyja to jest praca?

Autorzy komentarzy do ustawy często problem omijają (ale nie zawsze, o czym poniżej). Znamienny jest przykład „niebieskiej książeczki” – autor (W. Dzierżanowski) problem zauważa („Stosując odpowiednio przepis art. 87 ust. 1, zamawiający musi pamiętać, iż zamiar zwrócenia się do uczestnika konkursu z żądaniem złożenia wyjaśnień nie może uchybić zasadzie anonimowości ocenianych prac.”), ale nie próbuje rozwiązać. A może przepis jest martwy? Czyżby należałoby odesłanie art. 122 ust. 1 do art. 87 ust. 1 Pzp traktować jako żywe tylko w odniesieniu do drugiego zdania tego ostatniego przepisu (zakaz negocjacji), a zastosowanie w zakresie pierwszego zdania uznać za niemożliwe? Cóż, ciekawe by to było, bo zasada anonimowości powinna również stać na przeszkodzie negocjacji treści pracy konkursowej ;)

Oczywiście, można sobie próbować wyobrazić sytuację, w której jest problem z identyfikacją pracy konkursowej – i wówczas wyjaśnienie jak najbardziej jest możliwe. Wszak identyfikacja następuje po rozstrzygnięciu. Tyle tylko, że tego typu problemy w praktyce raczej się nie zdarzają. Należałoby raczej jednak podejrzewać ustawodawcę, że chciał w ten sposób dać realny instrument wyjaśniania wątpliwości związanych z merytoryczną zawartością pracy konkursowej.

Autorka wspomnianego na wstępie artykułu podaje odważnie dwie propozycje. Wedle jednej, sąd mógłby skorzystać z pośrednictwa osoby bezstronnej, która zbadałaby czyjej pracy dotyczą wątpliwości, przekazałaby jej pytanie sądu, oraz pośredniczyłaby w odpowiedzi (idzie tu ścieżką proponowaną w komentarzu do Pzp autorów związanych z grupą Sienna). Wedle drugiej, odtajnienie prac w takiej sytuacji nastąpiłoby w celu wyjaśnienia ich treści przed rozstrzygnięciem. Miałby wówczas miejsce pierwszy etap oceny (sąd sporządzałby warunkową ocenę prac – z zastrzeżeniem wątpliwości) i drugi (po wyjaśnieniu wątpliwości).

W mojej opinii drugie z nich jest bezdyskusyjnie niedopuszczalne. Anonimowość prac jest konieczna w celu zapewnienia obiektywnego rozstrzygnięcia – odtajniając prace wcześniej (a należy przyjąć, że wyjaśnienie pierwotną ocenę zmienić może, a zatem właściwe rozstrzygnięcie konkursu następuje dopiero po odtajnieniu prac), cel jest zupełnie zniweczony. Pierwsze rozwiązanie też może budzić wątpliwości, albowiem zasada anonimowości prac również zostaje naruszona (a w art. 121 ust. 4 jest ona opisana jako absolutna, nie tylko obejmująca sędziów konkursowych – inna sprawa, że owo naruszenie jest tu poniekąd racjonalnie uzasadnione), a na dodatek wszelkie pośrednictwo może skutkować zniekształceniem komunikatu.

Przychodzi mi do głowy inne rozwiązanie, które na bakier z zasadą anonimowości nie stoi. Mianowicie zamawiający mógłby prośbę o wyjaśnienie prac konkursowych kierować do wszystkich uczestników konkursu, wskazując kod pracy, której wątpliwość dotyczy. Nie musi zatem badać, kto jest autorem pracy, albowiem autor z pewnością pytanie dostanie i zidentyfikuje po kodzie, którego użył. Co prawda niekiedy kody są dwustopniowe (kod autora, znany sekretarzowi sądu, i kod nadawany przez tegoż sekretarza), ale to nie uniemożliwia takiej drogi komunikacji (konieczne jest tylko zastąpienie przez sekretarza jednego kodu drugim). Odpowiedź zaś autor powinien złożyć w sposób przewidziany do składania samej pracy konkursowej (a zatem znowuż opatrzoną kodem, ze swoimi danymi w odrębnej kopercie itp.).

Nie ma wówczas żadnego ryzyka naruszenia anonimowości pracy ze strony zamawiającego. Jedynej niedogodności można dopatrywać się tylko w tym, że wszyscy uczestnicy konkursu podejmują wiadomość o tego typu wątpliwościach (w praktyce niekiedy o słabych punktach pracy konkurenta). Ale wszak taka informacja i tak jest jawna po zakończeniu konkursu.

Tej ostatniej ewentualnej niedogodności można uniknąć także poprzez przeniesienie konkursu na platformę elektroniczną – uczestnik rejestrowałby się podając wszelkie dane, sądowi objawiałby się tylko kod. Ale wiadomość wysłana uczestnikowi – dotarłaby do niego, bez ryzyka naruszenia jego anonimowości.

Ps. A przy okazji. W innym miejscu swego tekstu Edyta Snakowska-Estorninho krytykuje stosowanie w konkursach kryterium cenowego pod jakąkolwiek postacią (także planowany koszt wykonania robót na podstawie pracy konkursowej). W mojej ocenie to nieporozumienie. Ten element też dla zamawiającego może być istotny, cóż bowiem mu przyjdzie z wyboru doskonałej pod względem funkcjonalnym czy estetycznym pracy konkursowej, na której realizację w praktyce nie będzie go jednak stać? Ba, wypada również pamiętać o tej kwestii w umowie na szczegółowe opracowanie pracy konkursowej (np. projektu obiektu po konkursie na jego koncepcję architektoniczną), choć z oczywistych powodów odniesienie to należy odnosić do kosztorysu inwestorskiego, a nie faktycznego kosztu prac…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.