O VAT w wynagrodzeniu za wykonanie przedmiotu koncesji

Szukając przed długim weekendem w szufladzie papierów, które chciałem zabrać do domu natrafiłem na pewną opinię sprzed dłuższego już czasu, którą w toku negocjacji w ramach postępowania o udzielenie koncesji na roboty budowlane przedstawił wykonawca. Opinii, która miała dowodzić, że wynagrodzenie – a właściwie jego część pieniężna – za wykonanie przedmiotu koncesji nie podlega opodatkowaniem podatkiem od towarów i usług.

Co prawda podatek VAT nie jest wątkiem na tej stronie wiodącym, jednak człowiek zajmujący się zamówieniami musi się prędzej czy później z tym tematem w mniejszym czy większym stopniu zmierzyć (czego dowodem choćby kilka tekstów na ten temat, które już tutaj się pokazały, choć na gruncie „klasycznych” zamówień publicznych) – choć warto korzystać w tym zakresie z osób znających się na rzeczy. Nasza ustawa o VAT jest chyba jedną z najmniej zrozumiałych w całym naszym systemie prawodawczym…

Autor wspomnianej opinii stwierdził, że dopłata zamawiającego w pieniądzu dla koncesjonariusza nie podlega opodatkowaniu VAT. Powołał się przy tym na przepisy ustawy o VAT i odpowiedniej dyrektywy, opinie MF czy orzeczenia ETS. Problem jednak w tym, że poczynił błędne założenie u samej podstawy. Mianowicie, bez nawet słowa wyjaśnienia, uznał ową dopłatę zamawiającego za dofinansowanie ogólnych kosztów działalności powołanej w celu realizacji koncesji spółki (SPV). Dopłata została potraktowana zatem jako dotacja – jako wpłata, która nie wpływa na cenę usług świadczonych przez spółkę, ale jako dopłatę, która w ogóle warunkuje dojście do skutku całego przedsięwzięcia.

Stwierdzenie to wydaje się jednak z gruntu niesłuszne. Zacznijmy od spółki specjalnego przeznaczenia, która co prawda może być koncesjonariuszem albo może być przez koncesjonariusza powołana, nigdy jednak nie będzie – w reżimie samej ustawy o koncesji – podmiotem, w którym udziały będzie mieć koncesjodawca. Podmiot prywatny może powołać spółkę, aby ta wystąpiła w postępowaniu jako koncesjonariusz (i to wówczas ona będzie stroną umowy z koncesjodawcą) lub może sam uczestniczyć w postępowaniu, a potem powołać spółkę wykonawczą do realizacji koncesji (ale wówczas będzie to jedynie podwykonawca koncesjonariusza, za którego działania i zaniechania koncesjonariusz będzie wobec koncesjodawcy ponosić całkowitą odpowiedzialność).

Art. 1 ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi niezwykle wyraźnie wskazuje, że wynagrodzeniem koncesjonariusza za wykonane roboty budowlane lub usługi jest albo wyłącznie prawo do eksploatacji obiektu/wykonywania usług, w tym pobierania z nich pożytków, albo takie prawo wraz z płatnością koncesjonariusza. Płatność koncesjodawcy stanowi zatem element wynagrodzenia, a nie dotację. Jeśli więc mamy do czynienia bez żadnych wątpliwości z częścią wynagrodzenia (czyli ceny za wykonanie roboty lub usługi), trudno w ogóle w jakikolwiek racjonalny sposób myśleć o uniknięciu opodatkowania podatkiem VAT tej transakcji.

Co więcej, część tego wynagrodzenia płatna „w naturze” – czyli to prawo do eksploatacji obiektu budowlanego przy robotach budowlanych oraz prawo do wykonywania usług w przypadku usług – również jest opodatkowana VAT-em. W szczegóły tego rozwiązania wchodzić nie będę, ale potwierdzają je interpretacje organów skarbowych (szerzej na ten temat pisałem jeszcze w 2008 r., po pierwszej swojej umowie o koncesję, w tekście: „Koncesja na roboty budowlane – problemy finansowe” [w:] „Zamówienia Publiczne. Doradca”, nr 4/2008).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.