O nowych przesłankach unieważnienia postępowania

Ustawodawca dał zamawiającym w nowych przepisach o zamówieniach publicznych nowe możliwości w zakresie unieważniania postępowania. Niektóre zmiany mają charakter porządkujący, jak na przykład unieważnienie postępowania w przypadku uchylania się wykonawcy od podpisania umowy – dotąd unieważnienia w takich przypadkach raczej nie praktykowaliśmy, ale postępowanie tak czy owak umową się nie kończyło. Są jednak też zmiany o charakterze merytorycznym. Np. art. 256 pozwalający unieważnić postępowanie przed terminem otwarcia wniosków lub ofert „jeśli wystąpiły okoliczności powodujące, że dalsze prowadzenie postępowania jest nieuzasadnione”. To na pewno przesłanka bardziej liberalna od tej, którą mieliśmy w art. 93 ust. 1 pkt 6 starej ustawy i która została przeniesiona do art. 255 pkt 5 nowej: brak tutaj uzależnienia unieważnienia od tego, czy daną sytuację dało się przewidzieć, brak związku z interesem publicznym, brak „istotnej zmiany okoliczności”.

Nie ulega wątpliwości, że pomoże to zamawiającym w przypadkach, w których obecnie musieli radzić sobie z pewnym praktycznym problemem. Przykład: gdy unieważnili postępowanie z powodu odrzucenia wszystkich ofert i chcieli rozpocząć nowe na ten sam temat (a w takich sytuacjach czas często zaczyna mieć poważne znaczenie) mieli wybór: albo poczekać na upływ terminu na wniesienie odwołań, albo zaryzykować i rozpocząć postępowanie wcześniej. „Zaryzykować”, bo gdyby wpłynęło odwołanie i zostało uwzględnione, trudno byłoby powołać się na jakąkolwiek z obecnych w ustawie przesłanek unieważnienia w stosunku do postępowania powtórzonego – wszak nie jest to okoliczność, o której możnaby powiedzieć, że nie była możliwa do przewidzenia. Dlatego w takich przypadkach ta przesłanka ma sens. Będzie miała też sens w sytuacjach, w których zamawiający po ogłoszeniu postępowania zdecyduje się przeznaczyć środki pierwotnie przewidziane na ten cel na coś innego.

Szkoda tylko, że dodając taką przesłankę unieważnienia postępowania do ustawy ustawodawca nie pomyślał o zmianie regulacji wpisanej obecnie do art. 261 Pzp – o zwrocie kosztów udziału w postępowaniu w przypadku jego unieważnienia z przyczyn leżących po stronie zamawiającego. Owszem, rzadko ona w praktyce jest stosowana, ale zdarza się, że wykonawcy po nią sięgają. Jednak ograniczenie takiego prawa tylko do wykonawców, którzy złożyli ofertę niepodlegającą odrzuceniu oznacza, że w przypadku zastosowania art. 256 Pzp, wykonawca żadnego roszczenia nie będzie miał. Tymczasem jeśli na przykład w postępowaniu była obowiązkowa wizja lokalna, jeśli postępowanie zostało unieważnione na ostatniej prostej, koszty niewątpliwie były poniesione (inna sprawa to ich udowodnienie).

Wprowadzono też nowe przesłanki unieważnienia postępowania w art. 258 Pzp, dające możliwość unieważnienia postępowań dwuetapowych, jeśli do składania ofert pozostanie zbyt mała liczba wykonawców. Cóż, problem na pewno istnieje i możliwość unieważnienia jest jakimś jego rozwiązaniem. Jednak chyba nie idelanym. Dotąd zamawiający był skazany na tego jednego jedynego wykonawcę, który mógł nie obawiać się konkurencji i osuszyć publiczną kiesę do samego dna. Teraz zamawiający może postępowanie zakończyć unieważnieniem i próbować jeszcze raz (czy z lepszym skutkiem?). Ja jednak wrócę tutaj do tekstu opublikowanego w „szponach” przed ponad 10 laty: O negocjacjach z jednym wykonawcą. W takim przypadku zamawiający powinien mieć prawo zrezygnować z ofert i całej tej otoczki, a po prostu zacząć działać tak jak w zamówieniu z wolnej ręki. Negocjować warunki realizacji zamówienia, w tym cenę, i albo dojść do porozumienia z wykonawcą i podpisać umowę, albo nie dojść do porozumienia i wtedy postępowanie unieważnić. Oczywiście, takie negocjacje musiałyby mieć granice (którymi byłoby nieodstępowanie od postanowień dokumentów, które były znane szerszemu gronu wykonawców – wszak uelastycznienie stanowiska zamawiającego w takim zakresie mogłoby mieć wpływ na większą liczbę wniosków o dopuszczenie do udziału), ale mimo wszystko byłyby efektywniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.