O otwieraniu elektronicznych ofert

Ostatni numer „Informatora UZP” wypełniony jest fragmentami wyroków dotyczących aspektów postępowań o udzielenie zamówienia publicznego związanych z elektronizacją zamówień. Wyroków sporo i stanowią potwierdzenie teorii, że każda rewolucja w przepisach wymaga dotarcia szczegółów w orzecznictwie. Zresztą, poza nielicznymi wyjątkami, mam wrażenie, że owo dotarcie tym razem było stosunkowo bezbolesne. Linie orzecznicze mamy utrwalone na stanowiskach, które można określić jako rozsądne, a to zawsze jest wielki plus dla systemu. Jeden wyrok jednak przyciągnął moją uwagę szczególnie – z 19 lipca 2019, sygn. akt KIO 1261/19 i KIO 1267/19. A chodziło w nim o otwieranie elektronicznych ofert, a ściślej – o jawność tego otwarcia.

W opisywanym przypadku okazało się, że gdy otwarcie ofert z udziałem wykonawców się zaczęło, oferty były już odszyfrowane. I KIO uznało, że skoro odszyfrowanie ofert nie odbyło się „na oczach przedstawicieli wykonawców i innych osób”, to naruszono art. 8 ust. 1 oraz art. 86 ust. 1 i 2 Pzp. I na dodatek art. 7 ust. 1 Pzp, bo powyższe naruszenia oznaczają także naruszenie zasad zachowania uczciwej konkurencji i przejrzystości. Jako analogię KIO przywołało otwarcie ofert papierowych, w którym nikomu nie przyjdzie do głowy, aby samo fizyczne otwarcie kopert wykonywać wcześniej niż na oczach wykonawców.

Czy analogia jest rzeczywiście w stu procentach adekwatna? Nie do końca. W przypadku ofert papierowych po otwarciu kopert jedyną gwarancją, że zamawiający nie zapoznał się z treścią tych ofert (lub co gorsza – po tym zapoznaniu nie przyjął jeszcze jakiejś oferty, której cena była ustalona później) jest zaufanie dla zamawiającego. I poniekąd jest zrozumiałe, że granice tego zaufania wykonawców do zamawiającego co do zasady nie sięgają aż tak daleko. W przypadku ofert elektronicznych dostęp do oferty jest jednak rejestrowany w systemie, którego zamawiający używa. Można zatem wykazać, że choć oferty były odszyfrowane, to nikt się z nimi nie zapoznał, dopóki nie pojawili się wykonawcy. Oczywiście, tak jak pisałem przed bodaj trzema tygodniami, nie jest to może najszczęśliwsze rozwiązanie, bo wykonawcy nie mają dostępu do tych logów. Ale na pewno zamawiający jest w stanie nie tylko oświadczyć, ale i udowodnić, że nie zaglądał do ofert zbyt wcześnie.

Oczywiście, deszyfrowanie ofert przed otwarciem wydaje się całkowicie zbędne i nie rozumiem zamawiającego, który zrobił to wcześniej. Ale z drugiej strony mało który zamawiający przygotowuje na otwarcie rzutnik i wyświetla wykonawcom to, co sam robi na swoim komputerze; zazwyczaj odbywa się to raczej w tradycyjny sposób. Fakt odszyfrowywania wykonawca może wywnioskowywać z tego, co zamawiający do niego mówi, z tego, że trzeba czekać na odczytanie, ewentualnie zaś może podejrzeć zamawiającemu ekran komputera przez ramię.

Czy można to w jakiś sposób rozwiązać? Cóż, należałoby jeszcze bardziej zelektronizować otwarcie ofert. Wystarczyłoby, aby odbywało się nie tylko w „realu”, ale też na płaszczyźnie elektronicznej. Zamawiający podawałby kwotę, którą zamierza przeznaczyć na sfinansowanie nie tylko „paszczą”, ale też wklepując do komputera. I każdy wykonawca dostawałby na maila podanego pry składaniu oferty kolejne powiadomienia z otwarcia zawierające informacje o o treści: „Zamawiający podał kwotę, którą zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia w wysokości 100 zł 1 stycznia 2020 o godz. 1:00 CET”. „Zamawiający odczytał po raz pierwszy ofertę wykonawcy X 1 stycznia 2020 o godz. 1:02 CET”. „Zamawiający odczytał po raz pierwszy ofertę wykonawcy X 1 stycznia 2020 o godz. 1:04 CET”. Itd. I wilk byłby syty i owca cała. Problem informatyczny – mam wrażenie – niewielki. Wystarczałoby tylko zmienić odpowiednie wymagania w przepisach :)

Ps. Część tego postulatu realizuje nowa ustawa Pzp, w której kwotę przeznaczoną na sfinansowanie zamawiający będzie musiał publikować w internecie jeszcze przed otwarciem ofert (choć bezpieczniej byłoby – przed terminem otwarcia ofert). Pozostaje ta druga część :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.