O konkursie na kryteria

Na stronie UZP pojawiła się (raczej niedawno) nowa zakładka: „Forum dobrych praktyk”. Póki co treści tam niewiele. Ogłoszony konkurs na kryteria pozacenowe, a ponadto zapowiedź dwóch publikacji na ten temat: przykładowych kryteriów społecznych i środowiskowych (które swoją drogą faktycznie chyba się pojawiły, choć w tym miejscu nie ma o tym wzmianki) i mającej w grudniu pojawić się publikacji z wzorcowymi kryteriami z różnych branż oraz praktycznym komentarzem co do ich stosowania. Za tym opracowaniem stoi Dariusz Koba, więc można się spodziewać czegoś sensownego.

Konkurs mnie zaintrygował. Przeczytałem regulamin (swoją drogą, na szczęście krótszy niż na przykład nieszczęsny przykładowy regulamin dialogu technicznego przygotowany przez UZP) i zacząłem się zastanawiać – co właściwie Urząd chce osiągnąć? Co chce promować? Bo regulamin zawiera pewne obostrzenia, których efektem będzie mniej potencjalnych kryteriów w konkursie, z których UZP będzie mógł wybierać owe najlepsze, godne nagrody polegającej na publikacji kryteriów na stronie UZP (hmm, swoją drogą, czemu nazywamy to nagrodą?).

Pierwsze z tych obostrzeń: można zgłaszać jedynie takie kryteria, które zostały zastosowane w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Dlaczego? A jeśli komuś przyjdzie do głowy fajne kryterium, którego nikt nigdy nie zastosował? Bo tym kimś jest jakiś szaraczek po stronie zamawiającego, który przebić się nie może? Albo naukowiec-teoretyk, który pięknie wszystko policzył, ale – cóż – jest teoretykiem, a jakoś na razie teoria nie miała okazji przekuć się na praktykę? Albo wreszcie wykonawca widzący na co dzień, jak zamawiający błądzą na rynku kryteriów, z natury rzeczy jednak mający niewielki wpływ na to, aby robili to sensownie (skoro nawet o dialog techniczny trudno na rynku, odkąd obwarowany został formalnościami i szalonymi regulaminami)? Albo kryterium zastosowane w jakimś innym postępowaniu niepublicznym?

Drugie: postępowanie, w którym zastosowano zgłoszone kryterium, ma być ogłoszone w Polsce i przez polskiego zamawiającego. No fajnie, że chcemy promować to, co nasze, ale przecież celem powinno być raczej promowanie sensownych kryteriów. I jeśli Hiszpanie, Francuzi czy Amerykanie stosują sensowne kryterium, które ktoś znajdzie – czemu utrudniać podzielenie się nimi z innymi? Czemu nie korzystać z cudzych osiągnięć? Nie wspomnę już o dyskryminacji polskich placówek dyplomatycznych, które choćby wymyśliły znakomite kryteria, to mogą się pożegnać z nagrodą w konkursie ;)

Nie mówię, że efekty konkursu będą złe. Ale jakiekolwiek by nie były, mogłyby być lepsze, gdyby regulamin był bardziej otwarty. I – zostawiając konkurs na boku, ale szukając podobnych efektów – po raz już nie wiem który zapytam: mamy w kraju bezlik instytucji kontrolujących z UZP na czele. Dlaczego nie wykorzystają tych kontroli nie tylko do tropienia całego zła, ale do odnotowywania znalezionych perełek i dzielenia się nimi na forum publicznym? Dlaczego UZP tego nie zacznie i nie będzie zachęcać innych, by do niego podsyłali znalezione ciekawe rozwiązania? Myślę, że w ten sposób trafiłby na wiele więcej sensownych kryteriów niż ogłaszając konkurs, o którym mało kto wie…

Ps. Ale tak czy owak, niezależnie od wszelkich wad, zachęcam do udziału. Wszyscy na tym skorzystamy :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.