O losach postępowania po upływie terminu związania ofertami – ciąg dalszy

Dwa tygodnie temu pisałem o niesłusznej moim zdaniem praktyce unieważniania postępowań wyłącznie z tego powodu, że upłynął termin związania ofertami. Życie tak się poukładało, że praktycznie tego samego dnia musiałem poszperać po orzeczeniach w tej sprawie dokładniej. Znalazłem kilka dodatkowych orzeczeń, w których stanowisko moje zostało potwierdzone – obok wspomnianego wyroku KIO 1261/09 także np. KIO 1581/09 czy KIO 1070/10.

Ale okazało się też, że wspomniane poprzednio orzeczenia sankcjonujące tę paskudną praktykę – uchwała KIO/KD 46/10 i wyrok KIO 2204/10 nie są odosobnionymi wypadkami przy pracy. Jest jeszcze wyrok KIO 2678/10, a także wzmianka na marginesie uzasadnienia w wyroku KIO 1144/11 („aczkolwiek ta okoliczność w przypadku stwierdzenia nieskuteczności oświadczenia o przedłużeniu terminu związania ofertą pozostawałaby bez istotnego wpływu na ocenę dalszego bytu wykonawcy w postępowaniu i możliwość wyboru jego oferty, jako że wykonawca, co do oferty którego nastąpił upływ terminu związania ofertą przed dokonaniem wyboru najkorzystniejszej oferty, traci możliwość uzyskania zamówienia”) i kolejna uchwała – KIO/KD 44/11. Cóż, znowuż rozbieżność w orzecznictwie. Ba w piśmiennictwie takoż, bo mec. Pieróg pisze, że można zawierać umowę po terminie związania ofertą, a autorzy komentarza z Siennej – że nie można.

Jest jeszcze ciekawy (choć nie do końca dla mnie zrozumiały) wyrok KIO 1879/10 – jeśli wybrano ofertę w terminie związania, to potem to, czy on upłynie, czy nie – nie ma znaczenia, bo nawet zamawiający po tym wyborze nie może prosić wykonawców o przedłużenie terminu związania ofertę.

Jednak powodem napisania tej notki nie jest konieczność dalszego roztrząsania problemu (najciekawsze jest to, że w orzeczeniach, w których stwierdza się brak możliwości zawarcia umowy czy wyboru oferty po terminie związania – brak jest uzasadnienia prawnego dla takiego postępowania, albo przynajmniej jest w nim poważna luka). Powodem dla napisania notki była wzmianka, na którą natrafiłem w jednym z orzeczeń, które mi się nie podobają. Wzmianka mianowicie, że na wspomniane poprzednio postanowienie Trybunału Konstytucyjnego SK 22/08 nie ma co się powoływać, bo zostało wydane w innym stanie faktycznym…

Cóż, ja rozumiem, w każdym normalnym sądzie wyrok zawsze ze stanu faktycznego wynika i nawet drobna różnica może powodować całkowicie różne orzeczenia. Ale Trybunał Konstytucyjny? To chyba jedyny organ sądowy w tym kraju, w którym „stanem faktycznym” nie są wypadki, które zaszły w rzeczywistości, ale wyłącznie zapisy ustaw. Owszem, w naszym przypadku do orzeczenia Trybunału doprowadziła faktycznie zaistniała sytuacja. Ale Trybunał w pierwszym rzędzie ocenia przepis, to, co miało miejsce w rzeczywistości to w istocie jedynie pretekst do rozważań nad przepisem. A wspomnijmy – choć postępowanie Trybunał umorzył, to powodem tego umorzenia była zmiana przepisów: „Obecnie upływ terminu związania ofertą nie stoi na przeszkodzie zawarciu umowy w sprawie zamówienia publicznego”. Ale KIO – czasami – chce być mądrzejsze…

2 komentarze do: “O losach postępowania po upływie terminu związania ofertami – ciąg dalszy

  1. Witam serdecznie,

    Jestem ciekawa Państwa zdania na temat takiej o to sytuacji: po przeprowadzonej licytacji elektronicznej Wykonawca uchyla się od podpisania umowy, czy w takim przypadku mogę skorzystać z art.94 ust.3 ustawy PZP? Przyznam szczerze, iż do tej pory byłam zdania, iż brak jest takiej możliwości z uwagi m.in. na brzmienie art.80 ust.3 ustawy PZP, który stanowi, iż „Zamawiający udziela zamówienia Wykonawcy, który zaoferował najniższą cenę”. Natomiast ustawodawca nie wyłączył ze stosowania przywołanego na wstępie art.

    Pozdrawiam,
    eliza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.