Wyjątkowo zimny lipiec…

Wyjątkowo zimny lipiec – jak zapowiadają w rozmaitych mediach – ale mimo wszystko lipiec. Z tej okazji nadchodzi chwila eliminowania zamówień publicznych z życia prywatnego (no, w takim stopniu, w jakim okoliczności to umożliwią, a te niestety często nie mają litości) i oddawania się uciechom zupełnie innego rodzaju. Kolejny tekst w szponach – jak zwykle w takim wypadku – pewnie dopiero za trzy tygodnie, czyli 7 sierpnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.