O warunku ekonomicznym i doradztwie księgowym

W podsumowaniu wyników kontroli Prezesa UZP za rok 2015 (dostępnych tutaj) znaleźć można pewne kuriozum. Wydaje się, że w kwestii posługiwania się potencjałem podmiotów trzecich teraz trochę znormalnieliśmy, ale chyba zawsze były jakieś granice, których się nie przekraczało. Tymczasem opisany we wspomnianym dokumencie przypadek jest ze wszech miar szczególny (punkt IV.2.3, s. 27-28).

Mianowicie zamawiający postawił w przetargu warunek udziału w postępowaniu odnoszący się do wielkości osiąganych przychodów. Oprócz tego warunek ten stanowił jednocześnie kryterium kwalifikacji do kolejnego etapu – na krótką listę miało trafić tych pięciu wykonawców, którzy wykażą się najwyższym sumarycznym przychodem za okres ostatnich trzech lat. I cóż zrobił jeden z wykonawców? Cóż, jego przychody były wystarczające, aby spełnić warunek udziału w postępowaniu, ale to mogło nie wystarczyć (i jak się okazało – faktycznie – gdyby nie ten zabieg, byłby na szóstym miejscu). Pożyczył sobie zatem sytuację ekonomiczną podmiotu trzeciego. Oprócz swojego sprawozdania finansowego złożył sprawozdanie finansowe tego podmiotu oraz jego zobowiązanie do udostępnienia odpowiednich zasobów.

A jakież to były zasoby? Ano, oddelegowanie głównego księgowego do konsultacji i porad finansowo-ekonomicznych przy realizacji zamówienia, przekazanie oprogramowania finansowo-księgowego oraz doradztwo księgowo-finansowe mające na celu zwiększenie ekonomiki przedsięwzięcia. Czy cokolwiek z tego ma szansę być potencjałem, który dowodziłby podzielenia się sytuacją ekonomiczną? Absolutnie nic.

Udostępnianie sytuacji ekonomicznej zdarza się rzadko i w przypadkach wyjątkowo uzasadnionych. To zobowiązanie nawet nie zbliża się do tego, co jest sensem warunku dotyczącego sytuacji ekonomicznej. Program księgowy, główny księgowy do konsultacji, doradztwo księgowe? Wykonawca udostępnił swoją wiedzę na temat pewnego aspektu prowadzenia przedsiębiorstwa. Ale czy ta pomoc mogłaby w jakimkolwiek stopniu świadczyć o tym, że wykonawca odporny jest na zawieruchy rynku czy kryzysy finansowe? W żadnym stopniu. Czy ta pomoc podmiotu trzeciego w jakikolwiek sposób pomogłaby uchronić wykonawcę przed jakimiś przejściowymi (albo co gorsza – permanentnymi) kłopotami z kasą? Absolutnie nie.

A najgorsze w tym wszystkim jest to, że to wszystko zaakceptował zamawiający. Bo on uznał zobowiązanie za prawidłowe, wykonawcę do drugiego etapu przepchnął, a otrzymawszy wyniki kontroli Prezesa UZP jeszcze się skarżył do KIO (KIO/KD 44/15). I twierdził, że to właśnie doświadczona kadra księgowa przy tym zamówieniu pozwoli na „przeciwstawienie się negatywnym tendencjom rynkowym”, i to dział księgowy „utrzyma wskaźniki ekonomiczne”… Szkoda słów. Warto tylko przypomnieć, że z pustego i Salomon nie naleje, a nawet najlepszy program księgowy nie pomoże, gdy nie ma z czego płacić podwykonawcom.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.