O mamieniu zamawiających

Ustawodawca nasz nieoceniony implementując dyrektywę wprowadził także do ustawy cenną możliwość skrócenia terminu składania ofert w przypadkach, w których dotąd była ona bardzo ograniczona. Chodzi tu przede wszystkim o nowy przepis w art. 43 ust. 2b pkt 2 Pzp – termin składania ofert w postępowaniach powyżej progów unijnych w trybie przetargu nieograniczonego (analogicznie w art. 52 ust. 4 Pzp dla przetargu ograniczonego) może być skrócony z 40 nawet do 15 dni od przekazania ogłoszenia do publikacji o ile zachodzi pilna potrzeba udzielenia zamówienia i skrócenie terminu składania ofert jest uzasadnione.

Niestety, ustawodawca nasz nieoceniony poszedł o krok dalej. Wskazany wyżej przepis odnosi się wyłącznie do postępowań unijnych. W przetargach poniżej progów unijnych takiej możliwości skrócenia terminów już nie ma (one same z siebie są krótkie – minimalne wynoszą 7 lub 14 dni, zależnie od rodzaju zamówienia), co wprost wynika ze wspomnianych przepisów. Tymczasem w rozporządzeniu o wzorze ogłoszeń do BZP – a więc odnoszących się właśnie do postępowań poniżej progów unijnych – a w konsekwencji także w systemie BZP zawarł następujące pole do wypełnienia w punkcie IV.6.2 ogłoszenia o zamówieniu: „Skrócenie terminu składania wniosków, ze względu na pilną potrzebę udzielenia zamówienia (przetarg nieograniczony, przetarg ograniczony, negocjacje z ogłoszeniem):” (wybór tak/nie, a jeśli tak – należy wskazać powody). Uwagę zwrócił na to Janosik na forum actuariusowym.

Rozbierzmy sobie ten zapis formularza na czynniki pierwsze. Oczywiście, mowa tu jest o terminie składania wniosków, a nie ofert – jednak zawarty jest w punkcie dotyczącym ofert lub wniosków, zależnie od tego co w danym trybie pasuje. Problem w tym, że w najczęściej używanym spośród wskazanych tu trybów wnioski w ogóle nie występują. Ale nawet tam, gdzie wnioski występują (czyli w dwóch pozostałych wymienionych tam trybach – przetargu ograniczonego i negocjacji z ogłoszeniem) ustawodawca poniżej progów unijnych nie przewiduje możliwości skrócenia minimalnego terminu składania wniosków. Termin ten (7 dni) wskazany jest w art. 49 ust. 1 Pzp, z kolei w art. 49 ust. 3 jest mowa o skróceniu minimalnego terminu składania wniosków, ale tylko w zakresie postępowań unijnych. Ba, art. 49 ust. 3 nie ma zastosowania do trybu negocjacji z ogłoszeniem (por. art. 56 ust. 2 Pzp).

Co z tego wynika? Otóż zamieszczono we wzorze ogłoszenia o zamówieniu w Biuletynie Zamówień Publicznych zapis, który – gdy się w niego wczytać – jest kompletnie martwy. A po co? Chyba tylko po to, by zmylić zamawiających i dać im mylną iluzję możliwości skrócenia terminu składania ofert. A że zamawiający z niego korzystają, to już temat na przyszłotygodniowy tekst.

Ps. Pisząc w sierpniu ubiegłego roku o nowym formularzu ogłoszenia o zamówieniu w BZP wskazywałem na jego podstawową wadę – kompletną nieczytelność dla osób niewtajemniczonych (a bardzo kiepską dla wtajemniczonych). Podałem przykład koleżanki, która rzuciła okiem na początek ogłoszenia i spytała się, dlaczego w przetargu na dostawę rzutników wymagamy, aby wykonawca był zakładem pracy chronionej. Cóż, koleżanka jest od PR, a nie od zamówień. Ale całkiem niedawno dotarły do mnie wieści o wykonawcy, który był zainteresowany ogłoszonym przez nas w BZP przetargiem, ale oferty ostatecznie nie złożył. Skarżył się, że wystartowałby, ale nie spełniał kompletnie chorego wymogu, który został w ogłoszeniu postawiony – otóż właśnie, żeby wykonawca był zakładem pracy chronionej. Nie muszę chyba dodawać, że wymogu takiego nie było, a wykonawca padł ofiarą bezsensowności formularza przygotowanego przez UZP…

2 komentarze do: “O mamieniu zamawiających

    • W przetargu nieograniczonym także? ;) Zresztą, generalnie rzecz biorąc w przypadku ogłoszeń nieobowiązkowych BZP pełni rolą pomocniczą, a stosowne uzasadnienie mamy w TEDzie. Tutaj ono jest kompletnie niepotrzebne i tylko miesza ludziom w głowach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.