O tablicy ogłoszeń

Gdy poprzednim razem pisałem w „szponach” o nadchodzącej nowelizacji, skoncentrowałem się na kilku szalonych pomysłach w niej planowanych, które niezwykle uprzykrzyłyby życie uczestników rynku zamówieniowego. Tak szczęśliwie się złożyło, że w kolejnej jej wersji, która ujrzała światło dzienne, przynajmniej z jednej z tych upierdliwości zrezygnowano – niestety jednak wprowadzano do planowanego art. 24 ust. 11 wyjątkowo nieprzemyślany pomysł składania przez wykonawców po otwarciu ofert oświadczeń o przynależności (lub jej braku) do grupy kapitałowej. Nieprzemyślany, bo przecież jest to powrót do rozwiązań, o których niesprawdzeniu przekonaliśmy się na własnej skórze przed paroma laty.

Dziś chciałem napisać jednak nie o czymś, co w nowelizacji jest, ale czymś, co z niej zniknęło. O kolejnym drobiazgu, który utrudnia życie – tym razem wyłącznie zamawiającym. Nie jest to być może utrudnienie znaczące, ale przez fakt swojej nieustającej powtarzalności mimo wszystko uciążliwe. Chodzi mianowicie o obowiązek wywieszania ogłoszeń w miejscu publicznie dostępnym w siedzibie zamawiającego. Coś, co zapewne było sensowną opcją dla wykonawców jeszcze przed dwudziestoma czy nawet dziesięcioma laty, dziś jest tylko reliktem przeszłości. Ogłoszenia, które sam zawieszam, nie obchodzą psa z kulawą nogą, za wyjątkiem innych osób, które szukają na tablicy miejsca na swoje karteluszki.

W obecnej ustawie obowiązek wywieszania informacji w siedzibie zamawiającego pojawia się czterokrotnie. W art. 40 ust. 1 dotyczącym przetargu nieograniczonego (do którego jednak odsyłają przepisy o innych trybach otwartych) – obowiązek wywieszania na tablicy ogłoszeń ogłoszenia o zamówieniu. W art. 12a ust. 3 – obowiązek wywieszenia ogłoszenia o zmianie ogłoszenia (przepis swoją drogą, wyjątkowo zbędny). W art. 92 ust. 2 – obowiązek wywieszenia informacji o wyborze oferty. A art. 115 ust. 1 – obowiązek wywieszenia ogłoszenia o konkursie.

W pierwszej wersji nowelizacji, tej najbardziej ułomnej, z drugiej połowy stycznia, nieszczęsny obowiązek znikał (we wszystkich czterech przypadkach), w użycie miał wejść natomiast elektroniczny profil nabywcy. Inna sprawa, że człowiek mógł mieć wątpliwość co do skuteczności tych zmian, bowiem z jednej strony miał dostać przepis odraczający wejście w życie zmian dotyczących profilu nabywcy, z drugiej strony miał dostać przepis stanowiący, że w okresie przejściowym ogłoszenia umieszcza się na stronie internetowej. Nic to, styczniowa wersja odeszła do historii i pojawiła się wersja lutowa, w której pomysł z profilem nabywcy został usunięty.

Wraz ze zlikwidowaniem pomysłu „profilu nabywcy” niestety wróciła tablica ogłoszeń – w jednym z czterech opisanych powyżej wypadków. W art. 92 ust. 2 – informacja o wyborze trafia na stronę internetową. Art. 115 ust. 1 odsyła do reguł z art. 11-11c. Art. 12a ust. 3 w ogóle się nie ostaje (w jego odpowiedniku – art. 11c – jest zaś odesłanie do art. 11 i 11a). I tylko nieszczęsny art. 40 ust. 1 pozostaje niezmieniony. Czy nie czas już pożegnać się z tablicą ogłoszeń definitywnie?

1 komentarz do: “O tablicy ogłoszeń

  1. Być może na etapie czytań w Sejmie lub w Senacie przepis art. 40 ust. 1 zostanie uchylony.

    W projektowanej ustawie w art. 1 pkt. 15): art. 11 lit d) 7d Zamieszczenie ogłoszeń w sposób, o którym mowa w ust. 1 pkt 1 i ust. 7c, może nastąpić po ich publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej albo po upływie 48 godzin od potwierdzenia otrzymania ogłoszenia przez Urząd Publikacji Unii Europejskiej i 7e.Ogłoszenia, o których mowa w ust. 1 i ust. 7c, nie mogą zawierać innych informacje zawarte w ogłoszeniach przekazanych Urzędowi Publikacji Unii Europejskiej. W ogłoszeniach tych należy wskazać datę przekazania ogłoszenia Urzędowi Publikacji Unii Europejskiej.

    Przepis zawiera odesłanie do art. 11 ust. 1 pkt. 1, który z kolei reguluje zamieszczanie ogłoszeń w Biuletynie Zamówień Publicznych można się zastanowić czy to odesłanie jest prawidłowe, czy tez jest to zwyczajny błąd legislacyjny. Prawidłowo powinien się odnosić do art. 11 ust. 1 pkt. 2

    w takim kształcie literalnie należałoby ogłaszać zamówienia podprogowe w DZ UE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.