Jedna oferta czy dwie oferty?

Był sobie raz wykonawca, który postanowił zrobić zamawiającemu „dobrze”. Przeczytał specyfikację istotnych warunków zamówienia, obejrzał dokładnie projekt i stwierdził, że – jego zdaniem – dało się to zrobić lepiej i taniej, niż wymagał tego zamawiający. Być może miał nawet rację, ale tej kwestii osobiście rozstrzygnąć nie potrafię, a będziemy tu mówić wyłącznie o kwestiach związanych ze stosowaniem Pzp.

Tak więc wykonawca chciał zaproponować zrobienie czegoś lepiej. Nie wiedzieć czemu, nie zwrócił się do zamawiającego przed otwarciem ofert z wnioskiem o zmianę specyfikacji. Zamiast tego złożył po prostu ofertę, sporządzoną zgodnie z wymaganiami zamawiającego, ale dorzucił do tego dokument, który zatytułował „oferta – wersja alternatywna” (w którym podał inną cenę i do którego dodał alternatywną wersję kosztorysu ofertowego). Na pierwszy rzut oka sprawa wydawała się jasna: odrzucenie oferty na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 82 ust. 1 Pzp – oferta niezgodna z ustawą, gdyż wykonawca ma prawo do złożenia tylko jednej oferty, podczas gdy ten złożył dwie. Gdyby jednak tak było faktycznie, szkoda byłoby mi czasu na pisanie tej notki :) Pozory czasami mylą, o czym warto pamiętać także w zamówieniach publicznych.

Mianowicie, choć dokument nosił tytuł „oferta”, jego treść nie była już tak jednoznaczna. Owszem, znajdował się opis tego, co wykonawca „oferuje”, znajdowała się cena, za którą gotów jest zrealizować tak opisaną robotę, cała „oferta” kończyła się jednak stwierdzeniem, że w przypadku gdyby „oferta” zainteresowała zamawiającego, wykonawca jest gotów do podjęcia rozmów w tej sprawie.

Definicji oferty, w związku z jej brakiem w Pzp i odesłaniem zawartym w art. 14 Pzp, szukać trzeba w treści § 66 ust. 1 kc. Zgodnie z tym przepisem oferta to oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy, o ile określa istotne postanowienia umowy. W omawianym tutaj przypadku nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z oświadczeniem złożonym zamawiającemu przez wykonawcę, mamy także przedstawione istotne postanowienia umowy (cena, opis przedmiotu). Co więcej, sam wykonawca określił swoje oświadczenie jako „ofertę”.

Brakuje jednak jednego drobnego elementu. To oświadczenie składane drugiej stronie ma wyrażać „wolę zawarcia umowy” – ba, jak mówią komentatorzy, wola ta ma być „stanowcza”, a zatem oświadczenie ma być tak skonstruowane, aby samo oświadczenie adresata oświadczenia o przyjęciu oferty mogło być uważane za zawarcie umowy (por. komentarz do art. 66 kodeksu cywilnego, w: System prawa prywatnego, tom 2, red. Z. Radwański, C.H.Beck 2008, wyd. 2). Tymczasem, choć mamy oświadczenie zatytułowane jako „oferta”, z jego treści nie wynika „stanowcza wola zawarcia umowy”, a jedynie zaproszenie do „podjęcia rozmów”.

Ba, takie sformułowanie niemal idealnie odpowiada dawnej treści art. 71 kc. w jego brzmieniu obowiązującym do 2003 r.: „Ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje, skierowane do ogółu lub do poszczególnych osób, poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie do rozpoczęcia rokowań.” Nowelizacja z 2003 r. zmieniła tylko „zaproszenie do rozpoczęcia rokowań” na „zaproszenie do zawarcia umowy”, co uzasadniano tylko tym, aby rozszerzyć zakres możliwych przypadków, nie zawężając tylko do trybu rokowań (por. komentarz do art. 71 kodeksu cywilnego, w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. K. Pietrzykowski, C.H.Beck 2008, wyd. 5). A zatem w naszym przypadku mamy do czynienia właśnie z taką propozycją, stanowiącą zaproszenie do zawarcia umowy, która – wbrew tytułowi – nie jest ofertą. O odrzuceniu oferty w związku z naruszeniem przez wykonawcę art. 82 ust. 1 mowy być nie może.

2 komentarze do: “Jedna oferta czy dwie oferty?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.